Our Blog

Andrzej Partum - do sztuki nos


Andrzej Partum i Ewa Żeleźniak (fot. M. Grygiel)

"Jako artysta istnieję wyłącznie w wirze wiecznych przemian, nie pozostawiając żadnych śladów dla tych, którzy nie idą tropem sztuki" (Andrzej Partum).

Jednym z artystów, których nazwiska szamoczą się w zakamarkach pamięci jest Andrzej Partum. Nie pamiętam, żebym był uczestnikiem któregoś z jego działań, ale był on swoistą legendą w kręgach młodych, niegodzących się na zastaną rzeczywistość poetów. Publikowane gdzieć na łamach nieistniejących już chyba pism "Poezja" i "Nowy Wyraz" poezje konkretne były jakąś swoistą relikwią. Dlatego myślę, że warto o nim trochę wspomnieć.



Galeria wymiany

Andrzej Partum urodził się 16 grudnia 1938 roku w Warszawie, zmarł 1 marca 2002 roku. Był artystycznym samoukiem, nie ukończył żadnej akademii, chociaż uczęszczał na zajęcia Wydziału Kompozycji Warszawskiego Konserwatorium jako wolny słuchacz w klasie prof. Tadeusza Szeligowskiego. Był wyjątkowym twórcą, który dążył do tego, aby uczynić kreację artystyczną z własnego życia, a sztukę postrzegał jako najistotniejszą jego rację. Nie pozostawił po sobie zbyt wiele śladów artystycznych, w dużej mierze były to bowiem działania sytuacyjne, gesty, improwizowane interakcje, słowa, teksty. Janusz Zagrodzki bardzo trafnie określił działania Partuma jako "performance słów".

Andrzej Partum był już za życia legendą sztuki polskiej lat 60. i 70., twórcą kontestującym zarówno oficjalny, uznany przez władze państwową obieg sztuki, jak i sztukę awangardową, która funkcjonowała na jego marginesie. W czasach PRL, od lat 60. aż do stanu wojennego, wybrał drogę artysty niepokornego, zbuntowanego, wolnego od wszelkich kompromisów na rzecz władzy, oficjalnych instytucji i środowiska artystycznego. Dzięki swojej autentycznej i aktywnej postawie był wpływową postacią w kręgach kultury niezależnej. Postrzegany jako osoba bardzo kontrowersyjna, anarchizujący twórca, kpiarz i nieprzejednany skandalista stał się dla jednych mistrzem i przewodnikiem, dla innych zaś nieudolnym artystą i hochsztaplerem szukającym możliwości zaistnienia w sztuce za wszelką cenę (...)



Stolik Andrzeja Partuma

Partum pochodził z artystycznej rodziny, ale już w dzieciństwie został sierotą - jego matka zginęła w Powstaniu Warszawskim. Tuż po wojnie stracił też siostrę, a wychowująca go przez pewien czas ciotka zmarła po zatruciu się grzybami. Mieszkał w domach dziecka, wyrzucano go ze szkół (jako licealista wygłosił publiczne żądanie, aby wycofać z Polski wojska radzieckie i uwolnić kardynała Wyszyńskiego), w Warszawie często zdarzały mu się okresy bezdomności, kiedy to sypiał na klatkach schodowych. Przechowywał wtedy swój skromny dobytek w fortepianie w Domu Literatów (...)


Poem

Partum był jednym z pierwszych artystów w Polsce, którzy niezależnie od oficjalnego i kontrolowanego obiegu literatury, własnym sumptem finansował i wydawał swoje tomiki poezji. Stał się dzięki temu prekursorem "drugiego obiegu" wydawniczego w naszym kraju. W 1961 roku opublikował "Frekwencje z opisu", w 1965 "Powodzenie nieurodzaju" (Zwałkę Papki) , w 1969 "oscypkę woli" oraz "Tlenek zasobów" (napisany wspólnie z żoną, Ewą Partum i Bogdanem Chorążukiem), w 1970 "Partuma". Okładkę do tego ostatniego tomiku zaprojektował sam Henryk Stażewski, w "Oscypce woli" znajdowały się oryginalne tempery Alfreda Lenicy.

Na początku lat 60. Partum był już znany jako awangardowy poeta. Kiedy do Warszawy przyjechał Allan Ginsberg, to właśnie Partum oprowadzał go po miejscach, w których kryła się sztuka. Wstęp do jednego z jego tomików poetyckich napisał Stefan Kisielewski. Partum - poeta nawiązywał do tradycji futurystycznej, w swoich wierszach rozbijał struktury znaczeniowe i gramatyczne, pozostawiając w późniejszych utworach sam zapis graficzny, co sytuowało jego twórczość w kręgach poezji konkretnej.



(...) w 1971 roku założył Biuro Poezji działające do 1985 roku. Określenie "Biuro" potraktował Partum ironicznie, odnosząc się do systemu odgórnego administrowania sztuką w okresie PRL. Powstała sytuacja artystyczna pod postacią jednoosobowego, niezależnego ośrodka zajmującego się "rejestrowaniem faktów twórczych", propagowaniem i popularyzacją form poetyckich spoza oficjalnego obiegu. Biuro Poezji Partuma, które spełniało też rolę galerii autorskiej, miejsca prezentacji i spotkań, funkcjonowało w sieci artystów tworzących sztukę poczty (Mail Art), dając początek tej formie twórczości w Polsce. Na jego adres przychodziły kilogramy korespondencji z całego świata od artystów i nie-artystów, którzy prowadzili swobodną wymianę myśli w obrębie międzynarodowych systemów pocztowych (...)


Milczenie awangardowe

Jednym z najbardziej znanych wystąpień Partuma było "Milczenie awangardowe" (kwiecień 1974), które - jak pisał - "związuje twórczą wyobraźnię w pokorę do rzędu cnót, a tym wznosi schronienie przed przedwczesnym rozszarpaniem artysty przez obłęd publiczny, domagający się upojenia swych dusz - fajerwerkami". Artysta rozwiesił na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie olbrzymi transparent z napisem "Milczenie awangardowe", rozpięty między Akademią Sztuk Pięknych a Uniwersytetem. Praca została zdokumentowana przez Józefa Robakowskiego w postaci jednominutowego zapisu filmowego, zamieszczonego w jego filmie "Żywa galria".W 1977 roku Partum przedstawił w Galerii Repassage w Warszawie rzeźbę "węchową" Smród. Stanowiły ją ukryte pod obrusem na stole kawałki rudy siarki, które wydzielały paskudny zapach.


Sztuka ignorant

Andrzej Partum był autorem wielu publikacji o charakterze manifestów czy programów artystycznych, napisał m.in.: w 1972 roku "Krytykosystem sztuki", i "Zasady sztuki monodycznej", w 1973 "Sztukę Pro/La", w 1977 roku "Manifest sztuki bezczelnej", w 1978 "Milczenie awangardowe", w 1980 "Manifest zwierzęcy", w 1982 "Manifest pozytywnego nihilizmu w sztuce". W "Krytykosystemie sztuki" Partum opowiedział się za twórczością istniejącą poza wszelkimi systemami, także semantycznymi, wyrażającą się jedynie "wyłącznie uporem broniącej się wyobraźni" (...)

W 1984 roku Andrzej Partum wyjechał do Danii i zamieszkał w Kopenhadze, gdzie w latach 1986-96 działała założona przez niego dość enigmatyczna Szkoła Pozytywnego Nihilizmu Sztuki. Sam artysta mówił o niej, że służyła wyłącznie swoim wykładowcom, bo nie było chętnych studentów. Ostatnią instytucją artystyczną powołaną do życia przez Partuma było "Światowe Hospicjum Sztuki", aktywne w latach 1996-2002 w Warszawie i Kopenhadze. Po roku 1989 Partum regularnie odwiedzał Polskę, pisywał felietony "Z katedry Partuma" w magazynie "Sztuka", ale jego wpływ na życie artystyczne w kraju nie był już tak znaczący, jak wcześniej. W czasie pobytu Partuma w Kopenhadze ustanowiono w Polsce nagrodę jego imienia dla młodych, najbardziej bezkompromisowych artystów. Pierwszym laureatem został Zbigniew Libera. W 1991 wydano publikację "Partum z wypożyczalni ludzi. Historia bycia twórcy", która stanowi wybór materiałów biograficznych i prasowych o artyście. (Ewa Gorządek)

"...Zostawiając NIC
dla luksusu wieków"
ANDRZEJ PARTUM
poeta, dadaista
zmarł w Warszawie 1 marca 2002 roku.
O czym ze smutkiem zawiadamia
Ewa Partum z córką Bereniką


As of 1970 there was a rapid growth of the number of galleries of a highly ephemeral nature. Some of them turned into the venues where new art was shown, while others disappeared as quickly as they surfaced, and were adequately labelled as "non-existent galleries." The Warsaw "Poetry Bureau" of Andrzej Partum played a very significant role: it promoted exchange of letters, championing "postage art" and visual poetry. Partum was the first Polish citizen who started to publish books outside censorship by invoking a provision whereby a publication consisting of less than one hundred copies was viewed as a manuscript. His poetry books had such weird, Dadaic and glossolalic titles as "Frekwencja opisu” (Frequency of Description) (1961), “Zwałka papki” (Dumping the Pap)(1965), “Osypka woli” (Coarse Flour of Will)(1969) or “Tlenek zasobów” (Source Material Oxide) (1970) which were illustrated with highly inventive gouaches by such acclaimed artists as Alfred Lenica. Ewa Partum, a well known performance artist and feminist, now resident in Berlin, also had her own gallery over a short period of time. Almost at the same time the gallery "Pi" was opened by Maria Anna Potocka, an art critic and theoretician, who founded a private Museum of Artists at Niepołomice near Kraków and continues to run a non-commercial gallery in Kraków until today.

5 komentarzy:

michal.mizera pisze...

Wspaniały artysta! Zachęcam również do zapoznania się z jego pracami znajdującymi się w galerii sztuki współczesnej Re:Art obrazy Andrzej Partum

ankh pisze...

Michal? To ty ???? Bussi. Jakby co to pisz maila na buzzy.wuzzy@gmail.com

andrzej47 pisze...

FREKWENCJE Z OPISU jak by co sa tutaj http://www.swistak.pl/a11608592,Andrzej-Partum-FREKWENCJE-Z-OPISU.html

Anonimowy pisze...

W Partumiarni, d.E.Wedel, naprzeciw pomnika Mickiewicza,równo 50l. temu w "Tłusty czwartek"przysiadł się do Andrzeja stolika jego znajomy. Nie pomnę nazwiska, i nie jestem pewien imienia, może BARTEK. Zafundował nam pączki. Mieszkał gdzieś bardzo blisko, w kamienicy po tej stronie Krakowskiego. U niego spędziłem resztę tego dnia w towarzystwie m.in Jasia Himilsbacha, z którym w nocy udaliśmy się najpierw do czynnego o tej porze PKO na Pl. Konstytucji, a potem na Wilczą po mokry prowiant.
Po jakimś czasie, dowiedziałem się , ze gospodarz tamtego wieczoru popełnił samobójstwo. Do dziś nie wiem, kto to był.

Anonimowy pisze...

Dzien dobry prosze napisz cos o Andrzeju Partumie jestem z rodziny co bylo przyczyna smierci jego jakie bylo jego zycie ile mial swoich dzieci kto odwiedza jego grob gdzie zostal pochowany kto zyje z jego znajomych znajoma z lodzi prosze napisz

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów motywu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.