Our Blog

Burnt Friedman & Jaki Liebezeit - Secret Rhythms





Kolejna odsłona współpracy tych dwóch wybitnych muzyków – przedstawicieli różnych generacji. Bo tak z jednej strony mamy Burnt'a Friedman'a – weterana nujazzu (duet Flanger), dubowego downtempo (The Nu Dub Players), electronic body music i industrial'u (Some More Crime), a także gitarowych wygibasów (trio Nine Horses). W sumie prawie dwadzieścia lat pernametnej aktywności na niezależnej scenie; niekoniecznie więc elektronicznej. No i drugi gentelman Jaki Leiebezeit – przez kilka lat związany z kultowym, ponadczasowym krautrockowym zespołem Can oraz jeden z najlepszych perkusistów, jakie Niemcy wydały na świat. Te wielkie osobowości oraz przedstawiciele diametralnie różniących się od siebie generacji spotkały się dokładnie siedem lat temu w Koloni, by stworzyć cykl albumów "Secret Rhythms". Połączyli oni swoje doświadczenia oraz artystyczne wizje, by stworzyć nową dźwiękową formułę z pogranicza jazzu, rocka, dubu oraz elektroniki. Tryskająca nietuzinkowymi, ekstrawaganckimi koncepcjami. Pierwsze tego efekty można było usłyszeć w 2002 roku na debiutanckim albumie Secret Rhythms.



Duet Friedman & Liebezeit przyzwyczaił już swoich odbiorców do tego, że nie spieszy się z wydawaniem kolejnych części "Secret Rhythms". Z jednej strony można to tłumaczyć ich bardzo napiętym harmonogramem prac w innych, pobocznych projektach. Z drugiej zaś – symbolizuje to podejście obu panów do dźwięków, szlifując i polerując tylko te, które mają najszlachetniejsze, najbardziej dorodne pochodzenie. Od czasów wydania Secret Rhythms 2 minęło ponad dwa lata. Ale już naprawdę niedługo będzie można delektować nowymi kompozycjami Burnt'a i Jaki'iego. Po raz kolejny będą one innowacyjne i wybiegające poza obszary znanych stylistycznych estetyk. Poprzednio gustowali oni w jazzrockowych fuzjach oraz postrockowej relowucji pokroju Tortoise, Sound Tribe Sector 9 czy też Harmonia. O ile do tej pory to wpływy Liebezeit'a grały pierwsze skrzypce, o tyle przy ich trzecim podejściu będzie odwrotnie. W przypadku siedmiu, najnowszych kompozycji tego niemieckiego duetu narracyjna pałeczka będzie usytuowana po stronie Friedman'a. Eksperymenty z elektroniką będą bardziej wyraźne, a swoim zasięgiem obejmą one dub, rock, funk i jazz. Ponadto więcej do powiedzenia będą miały poszczególne osobistości – inni aktorzy tej płyty. I jak to bywało od lat, czynny udział przy tworzeniu albumu "Secret Rhythms 3" brała udział jeszcze trójka muzyków. Mowa o Hayden'ie Chisholm'ie (możecie go kojarzyć z innego projektu Burnt'a – Flanger), Tim Motzer (przedstawiciel jazzowej sceny z Filadelfii) oraz Joseph Suchy (razem z Friedman'em działa w projekcie The Nu Dub Players). (za http://joilet.blox.pl)

Archiwum zawiera kompilacje nagrań z Secret Rhythms vol 1 & 2


Jaki Liebzeit and Burnt Friedman

This is the sequel to the very successful collaboration between two of the best German musicians of their respective generations. The mood hasn't changed much: the volume never goes too high but each track beckons the listener with novel sounds and percolating patterns. "Sikkerhed" opens with a waltz of wah guitar, mellow horns, discreet laptop work and a shifty and compelling drum pattern. The heavily polyrhythmic "The Sticks" comes next, picking up from the dying notes of the previous tune. It features gorgeous slide guitar and what sounds like hand-drumming anchored by clipped guitars weary from a non-stop flight from Central Africa. As with all the tunes on Secret Rhythms 2, it's uncertain whether Liebezeit is even playing a kit, or whether he's contributing bits and pieces to Friedman's omnivorous production technique. No matter, because the rhythmic content, as befits the title, come from everywhere; from the tiniest glitch to the step rate of the flangers (Flanger being Friedman's main working ensemble). Special guest David Sylvian gets his, um, groove on as vocalist on "The Librarian," sounding more morose than ever singing its moody melody. After a few spins, Secret Rhythms 2 reveals a multiplicity of rhythmic approaches. There are definitely many influences from rhythm patterns around the globe but for the most part the instruments and ambience associated with these patterns is completely subsumed into Friedman and Liebezeit's highly programmed inner world music. (review by David Dacks)

"... this album may cross-over to fans of dub and ambient. It's difficult to categorize, but easy to enjoy." (Jacob Arnold)

Even before putting on Secret Rhythms 2, we're sure about one thing: with long-time Can member and frequent Jah Wobble collaborator Jaki Liebezeit occupying the drummer's chair, there's clearly no need to worry about the possibility of dull 'rhythmning.' The tunes on this sequel to his and Burnt Friedman's 2002 outing, however, aren't hell-raisers but languorous atmospheres of nuance and mystery. Still, though the feel is loose, the songs are far from aimless; what in lesser hands might be noodling, here becomes compelling exploration. The duo treats their tunes and rhythms elastically, stretching them out to accommodate a guitar texture or melodica shading here and a vibes or clarinet theme there. The set's 'world music' ambiance emerges immediately in "Sikkerhed," an African-flavoured folk-jazz march enriched by Hayden Chisholm's clarinet playing, while the dub style of Friedman's Nu Dub Players is revisited in "Fearer" and "Caracoles." The album's also distinguished by David Sylvian's vocal appearance on "The Librarian," his relaxed singing a natural complement to the others' similarly laid-back delivery (a different version appears on Snow Borne Sorrow, the Nine Horses album produced by Sylvian, Steve Jansen, and Friedman). Call Secret Rhythms 2 sophisticated mood music that, more 'invisibly' than Superstructure, merges electronics with acoustic instrumentation, even if the material clearly emphasizes the latter throughout. (review by Textura.org / February 2006).

The archive contains the compilation of Secret Rhythms vol 1 & 2

link in comments

2 komentarze:

ankh pisze...

link

Anonimowy pisze...

fajne ale poszatkowane jakieś trochę z 1 i trochę z 2.... a może by full release?

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów motywu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.