Our Blog

Serge Gainsbourg - Histoire De Melody Nelson (1971)



Serge Gainsbourg nie krył się nigdy ze swoimi obsesjami czy fantazjami seksualnymi. Szokował w tej dziedzinie zarówno poprzez twórczość, jak i w życiu. W popularnym talk-show, na oczach milionów widzów potrafił wypalić do Whitney Houston, że chciałby ją zerżnąć. Innym razem siał zgorszenie, gdy w teledysku do piosenki „Lemon Incest”, odziany w czarne, skórzane rękawiczki lubieżnie obmacywał swoją czternastoletnią wówczas córkę Charlotte. Właśnie czternaście lat liczy sobie bohaterka „Histoire de Melody Nelson”.

Jest to bowiem concept album, który opowiada historię przelotnego romansu dojrzałego mężczyzny z rudowłosą lolitką – od ich przypadkowego spotkania, gdy on swoim rollsem potrącił ją jadącą na rowerze, przez hotelowy sex, aż po jej śmierć w katastrofie lotniczej. Temat to dla Gainsbourga nienowy, gdyż predylekcję do nieletnich niewiast przejawiał w wielu swoich utworach. Tym razem jednak poświęcił tej obsesji cały album. W perwersyjną atmosferę krążka wprowadza słuchacza już sama okładka. Widać na niej ubraną w same dżinsy Jane Birkin, ówczesną partnerkę Gainsbourga.



Piersi co prawda przysłonięte są skrzyżowanymi na nich rękami, ale brak bielizny pozwala dostrzec urzekający przykład zjawiska o nazwie cameltoe. To właśnie Birkin udziela Melody głosu na płycie. Wypowiada raptem kilka słów, ale w utworze En Melody (czyli W Melody) możemy przez dłuższą chwilę posłuchać jej orgazmicznej radości podczas aktu defloracji głównej bohaterki. (po popisach w największym hicie Gainsbourga Je t’aime…moi non plus, czyni to z Birkin prawdziwą specjalistkę od muzycznego szczytowania). Muzyka na płycie jest tak samo brudna i chropawa jak teksty.

Daleko jej do słodyczy wielu przebojów tego rozpustnego satyra znad Sekwany. Sporo tu niespiesznych, jazzujących fraz opartych na hipnotycznym pulsie gitary basowej. I choć nie brakuje kilku ładnych melodii, Gainsbourg jako główny środek wyrazu wybiera smętną melodeklamację. Bo też tylko taka się nadaje, aby opowiedzieć Historię Melodii Nelson. (Sylwester Brok)



There's an ambition, a conceptual depth to Melody Nelson that's incredibly hard to pull off but which Gainsbourg does completely. It's very cool and its dynamic is genius...It's one of the greatest marriages of rock band and orchestra that I've ever heard."- BECK

Sex has always sold, but presented with a landmark musical backdrop, the combination is rare as finding the elusive "G Spot". Quite often, attempts fall flaccid, missing the titillating mark by a mile. But French icon and national treasure Serge Gainsbourg is no stranger to sexual proclivities, and with his 1971 Histoire De Melody Nelson he shared an erotic tale as seductive today as the day it was released. With help from actress, amour, and inspiration Jane Birkin, arranger/conductor and co-conspirator Jean-Claude Vannier ("L'Enfant Assassins Des Mouches), not to mention a tight hand picked crew of top shelf UK session musicians, Nelson is often cited as Gainsbourg's master work, an essential album for the discerning music lover.

Light In The Attic's reissue of Histoire De Melody Nelson finally gives this still radical record the respect and attention to detail it so rightfully deserves. For the first time ever, this lavishly packaged and true to the original artwork CD and 180 gram LP reissue contain extensive English liner notes and content explaining the times and tales behind the making of this passionate platter. Dispelling countless myths, hearsay, and rumors surrounding Nelson, New York-based writer Andy Beta contributes a stylish essay for your edification while Finders Keepers' honcho and Twisted Nerve founder Any Votel shares his deep knowledge of Gainsbourg and the Gallic/UK music scenes with great insight - never before have these stories been told. The maestro himself even chimes in with a period Q&A interview from France's Rock N Folk Magazine, and printed lyrics (both with English translations).

So as we said before, sex sells, and yes, we are buying. With its massive inspiration reaching out to the quintessential rap of De La Soul and The Beatnuts to like-minded and eclectic singer-songwriter, Nelson continues to entrance. Light In The Attic looks forward to continuing to spread Gainsbourg's provocative message to thrill seekers the world over...

link in comments

7 komentarzy:

ankh pisze...

link

toller pisze...

Przeczytałem, obejrzałem - zachęcające - ale niestety nie posłucham, bo nie ma pliku z albumem:{

ankh pisze...

Tak wiem... Widziałem. Mam nadzieję, że jest to tylko chwilowa awaria Rapidspread, bo poznikały wszystkie pliki, które tam zamieściłem. Może to tylko tymczasowe. Zaczekam jeszcze trochę i jeśli nic się nie zmieni zuploaduje gdzie indziej.

toller pisze...

Spokojnie, to pewnie jedynie awaria...

Anonimowy pisze...

Hey - I am definitely happy to find this. cool job!

Anonimowy pisze...

Hey - I am definitely delighted to discover this. great job!

Anonimowy pisze...

I am impressed by the quality of information on this website. There are a lot of good resources here. I am sure I will visit this place again soon.

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów motywu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.