Our Blog

Pina Bausch (1940 - 2009)



"Nie obchodzi mnie, jak poruszają się ludzie. Obchodzi mnie to, co ludzi porusza"
- Pina Bausch

Philippine "Pina" Bausch – choreografka niemiecka tańca współczesnego o wielkim wpływie na rozwój teatru tańca jako gatunku.

Była dyrektorem artystycznym i choreografem Tanztheater Wuppertal Pina Bausch w Wuppertalu w Niemczech. Teatr ten ma bogaty repertuar własnych spektakli i odbywa regularne tournée po świecie.

Pina Bausch zaczęła tańczyć w młodym wieku. W 1955 rozpoczęła naukę w Folkwang Academy w Essen, pod kierunkiem najbardziej wpływowego choreografa niemieckiego Kurta Joossa, nazywanego ojcem niemieckiego tańca ekspresjonistycznego. Po ukończeniu szkoły uzyskała stypendium na kontynuację nauki w Juilliard School w Nowym Jorku in 1960, a jej nauczycielami byli Anthony Tudor, José Limón i Paul Taylor. W Nowym Jorku występowała z Paul Sanasardo and Donya Feuer Dance Company, New American Ballet i została członkiem zespołu Metropolitan Opera Ballet Company.

W 1962, Bausch dołączyła do nowego zespołu Kurta Joossa, Folkwang Ballett Company jako solistka i asystentka Joossa w wielu spektaklach, zanim wychoreografowała swój pierwszy taniec w 1968, a w 1969 została następczynią Joossa jako dyrektor artystyczna. W 1972 Bausch rozpoczęła pracę jako dyrektor artystyczna ówczesnego Wuppertal Opera Ballet, później nazwanego "Tanztheater Wuppertal Pina Bausch".

Jej przedstawienia znane są z połączeń nastroju radości i smutku. Relacje między kobietą a mężczyzną są motywem przewodnim jej spektakli, co stało się inspiracją filmu Porozmawiaj z nią w reżyserii Pedro Almodóvara. Jej przedstawienia składają się z krótkich etiud dialogu i akcji, często natury surrealistycznej. Ważnym elementem struktury spektaklu są powtórzenia. W swoich dużych multimedialnych produkcjach często stosuje rozbudowane scenografie i muzykę eklektyczną. W spektaklu Masurca Fogo na przykład połowę sceny zajmuje gigantyczne kamienne wzgórze, a podkład dźwiękowy składa się niemal z wszystkiego od muzyki portugalskiej po K.D. Lang.

Poślubiła Rolfa Borzika (1944-1980), scenografa holenderskiego pochodzenia. Od 1974 roku, Borzik miał znaczący wpływ na ukształtowanie stylu teatru tańca od samego początku i znacząco wspierał Pinę we wczesnych latach, zanim teatr uzyskał międzynarodowe uznanie, na krótko przed jego śmiercią.

W 2008 roku Pina Bausch otrzymała nagrodę Goethego.

W roku 1983 zagrała dużą rolę aktorską w filmie Federico Felliniego A statek płynie (jako Księżniczka). We wrześniu 2009 miała rozpocząć zdjęcia do pierwszego trójwymiarowego filmu, który przygotowywał wraz z nią znany reżyser Wim Wenders.

Zmarła w wieku 68 lat w szpitalu 5 dni po zdiagnozowaniu u niej raka. (wikipedia)



Taniec na wulkanie
Marta Strzelecka, Paweł Goźliński

Krytycy nie potrafili oceniać jej teatru. Recenzje ze spektakli Bausch pełne są mało konkretnych określeń: "odrealnione, senne unoszenie się ponad sceną", "odważny ruch, w którym agresja miesza się z delikatnością". Ona sama o swojej pracy mówiła tak: "Zaczynam bez żadnych narzędzi, bez żadnego uzbrojenia poza uczuciem wewnątrz, na które nie ma odpowiedniego słowa ani obrazu". To uczucie nieokreśloności zawsze pozostawało w jej spektaklach do końca. Podczas prób zadawała aktorom pytania, kazała im przypominać sobie wydarzenia z dzieciństwa albo przeżyte emocje, a następnie opisywać je ruchem. Ale potem z tych konkretów tworzyła senne, mgliste obrazy. Belgijski choreograf Alain Platel: "Kiedy zobaczyłem jej pierwszy spektakl, byłem do głębi poruszony choreografią, bo po raz pierwszy zobaczyłem coś tak zupełnie innego od klasycznego baletu. W jej przedstawieniach widzi się uczucia każdego tancerza. To jest konglomerat emocji, które ścierają się między sobą w ruchu". Być może to najlepsze określenie magii teatru Bausch.

Jej babka była Polką, ojciec miał restaurację w Solingen, podobno Pina tańczyła w niej pomiędzy stolikami. Urodziła się w 1940 roku. Skończyła Folkwang-Hochschule, jedną z najsłynniejszych szkół sztuki tańca, którą w 1928 roku założył Kurt Jooss. To on stworzył pojęcie Tanztheater, teatr tańca. Jednak to Bausch, jego uczennica, korzystała z tego pojęcia z prawdziwą odwagą. Nie tylko łączyła środki artystyczne funkcjonujące w teatrze dramatycznym z językiem tańca współczesnego - dla Bausch taniec miał być erupcją emocji. "To są tańce na wulkanie, które czerpią energię z rzeczywistości, w których sprzeczne impulsy wzajemnie na siebie oddziałują" - pisał Norbert Servos w książce "Teatr tańca Piny Bausch".

Po zakończeniu nauki w szkole Joossa w 1959 roku Pina Bausch wyjechała na stypendium do Stanów, do słynnej nowojorskiej Julliard School of Music. Wtedy rozwijał się amerykański modern dance. Później tańczyła w American Ballet przy Metropolitan Opera w Nowym Jorku. W 1962 roku wróciła do Essen i została solistką zakładanego właśnie przez Joossa Folkwang Ballet. Sześć lat później stworzyła swoją pierwszą choreografię, "Fragmenty" do muzyki Beli Bartóka.

Jej pierwsze większe choreografie były tanecznymi ilustracjami oper, "Tannhausera" Wagnera, "Ifigenii w Taurydzie" Glucka. Do Wuppertal Theater ściągnął ją w 1971 roku Arno Wüstenhöfer, szef tamtejszych teatrów miejskich. Dwa lata później powierzył jej kierowanie baletem. Pina natychmiast przemianowała go na Tanztheater, prowadziła teatr do końca życia.

W spektaklu "Goździki", który można było oglądać w Warszawie w 1998 roku, kobieta w ciemnym garniturze, białej koszuli i krawacie patrzy prosto na widownię. Z głośników płynie "The Man I Love" Gershwina w wykonaniu Sophii Tucker. Inny aktor każde słowo tłumaczy na język migowy. Ostatnie słowo piosenki to "miłość", w języku migowym - zaciśnięte pięści skrzyżowane na piersi. Ta scena mogłaby być jedną z wizytówek teatru Bausch - skondensowane są w niej wyobraźnia, surrealizm, oszczędna scenografia, współgranie słów z ruchem.

"To błąd próbować interpretować inscenizacje Bausch" - pisał krytyk brytyjskiego dziennika "Guardian" po angielskiej premierze "Café Muller". Po tym spektaklu zaczęła wpływać nie tylko na choreografów, ale także na reżyserów filmowych. Uwielbiał ją Fellini, Pedro Almodóvar zaproponował jej udział w "Porozmawiaj z nią". Choreografia Bausch kończy film. Wszystkie emocje, które wydawały się trudne i niezrozumiale, mają swoje wytłumaczenie właśnie w tym fragmencie. Mike Figgis, reżyser: "Korzysta z minimalnych, delikatnych ruchów, albo kilku słów, a na scenie zamienia się to w potężne emocje".



Przez lata współpracowała z tymi samymi scenografami, na początku z Rolfem Borzikiem, potem Peterem Pabstem. Pomagali jej tworzyć, jak sama mówiła, „senne ogrody”. Julie Shanahan, jedna z tancerek zespołu Piny Bausch: „Tańczyliśmy na gołej ziemi, zdarzało nam się występować w mokrych strojach wieczorowych. Kiedy chodziliśmy po trawie, bzyczały komary. A trawa miała zapach, określoną temperaturę. Podobnie było z wodą: była na scenie po to, żeby dawała hałas, kiedy przez nią biegliśmy, a potem przypominała lustro, po skończonym biegu. Sunąc przez liście, zostawialiśmy za sobą wyraźne ślady”. Spektakle Bausch były jednocześnie pełne fizyczności, konkretu, materializmu i odrealnione. Klasycznie wykształconym tancerzom dawała nowy rodzaj przeżyć. „Pamiętam, że kiedy pierwszy raz tańczyłam na ziemi rozsypanej na scenie, pomyślałam: »Boże, nie umiem tańczyć. Nie wiem, jak się poruszać! «” - wspominała Julie Shanahan.

Ostatni spektakl Bausch, "Sweet mambo", pochodzi z zeszłego roku. Teatr Piny Bausch występował w Polsce jak dotąd dwukrotnie: we Wrocławiu na Festiwalu Teatru Otwartego w 1987, gdzie pokazał "Café Muller" oraz "Święto wiosny", potem w Warszawie na Międzynarodowych Spotkaniach Sztuki Akcji "Rozdroże" w 1998 roku ze spektaklem "Goździki". Od poniedziałku zespół występował we Wrocławiu na festiwalu "Świat miejscem prawdy" ze spektaklem "Nefes". Wczoraj artyści zagrali ostatnie przedstawienie w hołdzie swojej zmarłej reżyserce. Za kilka tygodni Pina Bausch miała zacząć pracę nad nowym projektem z Wimem Wendersem.

Zespół Tanztheater Wuppertal Piny Bausch przyjechał na planowane we Wrocławiu spektakle w ramach festiwalu "Świat miejscem prawdy" w niedzielę. Nieoficjalnie organizatorzy - Instytut Grotowskiego - wiedzieli już w sobotę, że nie odbędzie się planowane na poniedziałek spotkanie z artystką. Odwołała swój przyjazd z powodu kłopotów ze zdrowiem.

We wtorek rano pojawiły się nieoficjalne informacje, że przebywający we Wrocławiu zespół Piny Bausch pogrążony jest w hotelu w rozpaczy. Wkrótce na stronie internetowej Tanztheater Wuppertal pojawiła się informacja, że rano zmarła Pina Bausch. Pięć dni wcześniej zdiagnozowano u niej raka.

Jeszcze w przedostatnią niedzielę tańczyła jednak z częścią swojej kompanii na scenie Wuppertaler Opernhaus.

Objawienie sztuki Piny Bausch w Polsce nastąpiło 22 lata temu właśnie we Wrocławiu, gdy podczas Festiwalu Teatru Otwartego widzowie z zachwytem oglądali jej dwa ważne spektakle: "Święto wiosny" i "Café Müller". W poniedziałek we Wrocławiu widzowie zobaczyli spektakl "Nefes", ostatni zagrany przez zespół Piny Bausch za jej życia. We wtorek wieczorem tancerze swym ostatnim festiwalowym spektaklem złożyli hołd zmarłej reżyserce.



Talking about people through dance
Norbert Servos

She was born in 1940 in Solingen as Philippine Bausch; under her nickname Pina she was later to gain international standing from nearby Wuppertal with her dance theatre. Her parents ran a restaurant in Solingen attached to a hotel where, along with her siblings, Pina helped out. She learned to observe people, above all the fundamental things which drive them. The atmosphere of her early childhood seems to find an echo later in her pieces; music is heard, people come and go, and talk of their yearning for happiness. Yet her early experience of the war is also reflected in the pieces, in sudden outbursts of panic, fear of an unnamed danger.

Having already danced in the Solingen children's ballet, at fourteen Pina Bausch began studying dance with Kurt Jooss at the Folkwang School in Essen. Jooss was a significant proponent of pre- and post-war German modern dance which had freed itself from the shackles of classical ballet. In his teaching, however, Jooss sought to reconcile the free spirit of the dance revolutionaries with the fundamental rules of ballet. The young dance student Bausch thus acquired techniques for free creative expression as well as the command of a clear form. The proximity of the other arts taught at the Folkwang School, including opera, music, drama, sculpture, painting, photography, design, was also an important influence on her, reflected later in the form of a wholly open approach to the media in her work as a choreographer.



In 1958 Pina Bausch was awarded the Folkwang Leistungspreis and, armed with a grant from the Deutschen Akademischen Austauschdienst (German Academic Exchange Service: DAAD) she spent a year as 'Special Student' at the Juilliard School of Music in New York. The city was seen as a dance Mecca, where classical ballet was being reinvented thanks to George Balanchine and modern dance further developed. Pina Bausch's teachers included Antony Tudor, José Limón, dancers from Martha Graham's company, Alfredo Corvino and Margret Craske. As a dancer she worked with Paul Taylor, Paul Sanasardo and Donya Feuer. She took every opportunity to see performances and absorbed all the various tendencies.

Enthused by the diversity of cultural life in New York, she remained for a further year. Now, however, she was obliged to finance her stay and found employment with Antony Tudor at the Metropolitan Opera. In her later work her affinity to opera and her respect for musical tradition was to play a equal role to, for instance, her love of jazz. The distinction between 'serious' and 'popular' music, still firmly upheld in Germany, was of no significance to her.

All music was afforded the same value, as long as it expressed genuine emotions.



Two years after she had left for New York Kurt Jooss asked her to return to Essen. He had succeeded in re-invigorating the Folkwang Ballet, subsequently re-named the Folkwang Tanzstudio. Pina Bausch danced in works by Jooss, both old and new, as well as assisting him with choreography. As the Folkwang Tanzstudio needed new pieces, she began to choreograph independently and created works such as Fragment or Im Wind der Zeit (In the Wind of Time), for which she was awarded first prize at the International Choreographic Workshop of 1969 in Cologne. She created her first works in Wuppertal as guest choreographer, performed with members of the Folkwang Tanzstudio: Aktionen für Tänzer (Actions for Dancers) in 1971 and the Tannhäuser Bacchanal in 1972. In 1973 the director of the Wuppertal theatres Arno Wüstenhöfer appointed her head of the Wuppertal Ballet, which she soon renamed the Tanztheater Wuppertal. The description Tanztheater, or dance theatre, originally used by Rudolf von Laban in the 1920s, is a statement of intent; it stands for an emancipation from mere balletic routines and the complete freedom to chose one's means of expression and Pina Bausch now developed several new genres in quick succession. With the two Gluck operas Iphigenia in Tauris (1974) and Orpheus and Eurydice (1975) she created the first dance operas. In 1974, with Ich bring dich um die Ecke (I'll Do You In), she entered the frivolous world of popular songs, while Komm, tanz mit mir (Come Dance with Me) used old German folk songs and Renate wandert aus (Renate Emigrates) played on the clichés of operetta (both 1977). Her 1975 choreography for Igor Stravinsky's Le Sacre du printemps was to become a milestone; the emotional force and unmediated physicality of the piece became trademarks of her work. From Kurt Jooss she had learned 'honesty and precision'.



Bausch demonstrated both these values, unleashing dramatic energy of a kind never seen before. In the early Wuppertal years this lead to consternation among press and public. The confrontation with the true motives behind human movements was painful. To many people the grief and despair evoked in 1977's Blaubart - Beim Anhören einer Tonbandaufnahme von Bela Bartóks Oper 'Herzog Blaubarts Burg' (Bluebeard. While listening to a tape recording of Bela Bartók's opera 'Duke Bluebeard's Castle') in which passages of the music are repeated relentlessly, felt like torture.

But along with her talent for drama Pina Bausch also demonstrated a sense of humour right from the start, seen for instance in her Brecht/Weill double-bill Die sieben Todsünden (The Seven Deadly Sins) and Fürchtet Euch nicht (Don't Be Afraid) of 1976. The second part, collaged freely together, with both men and women wearing female clothes as Bausch plays with entrenched gender-role conventions, is both entertaining and funny.

In 1978 Pina Bausch changed her working methods. Invited by the director of the Bochum theatre Peter Zadek to create her own version of Shakespeare's Macbeth, she found herself in a difficult situation. A large proportion of her ensemble no longer wished work with her as there was little conventional dancing in her pieces. She thus cast the Bochum guest performance with just four dancers, five actors and a singer. With this cast she was unable to deploy choreographic steps and so began by asking her performers associative questions around the themes of the play. The result of this joint investigation was premiered on 22 April 1978 in Bochum under the lengthy title Er nimmt sie an der Hand und führt sie in das Schloss, die andern folgen (He takes her by the hand and leads her into the castle, the others follow) and was almost drowned out by the storm of protest from the audience. Yet in making this unusual move, Pina Bausch had finally found the form her work would take, its dream-like, poetic imagery and bodily language justifying the worldwide success she soon achieved. In taking people's essential emotions as its starting point - their fears and needs, wishes and desires - the Tanztheater Wuppertal was not only able to be understood throughout the world, it sparked an international choreographic revolution.



The secret of this success may lie in the fact that Pina Bausch's dance theatre risks taking an unflinching look at reality, yet at the same time invites us to dream. It takes the spectators' everyday lives seriously yet at the same time buoys up their hopes that everything can change for the better. For their part, they are required to take responsibility themselves. All the men and women in Pina Bausch's pieces can do is test out, with the utmost precision and honesty, what brings each and every one closer to happiness, and what pushes them further from it; they cannot offer a panacea. They always, however, leave their public in the certainty that - despite all its ups and downs - they will survive life.

In January 1980 Pina Bausch's long-term life partner Rolf Borzik died. In the early days his stage sets and costumes had largely shaped the appearance of dance theatre. Following his death his work was continued by Peter Pabst (sets) and Marion Cito (costume). The spaces created are poetic, with the outside often brought in, the stage expanded into a landscape. And the spaces are physical, affecting the dancers' movements. Water and rain allow the body to be seen through the clothes; earth makes every movement a feat of strength; the dancers' steps are traced in a layer of fallen leaves. The spaces' variety ranges from nineteenth century interiors to bare wooden boards of Japanese minimalism. The costumes too, can be as elegant as they are absurd, from the refinement of evening dress to the childish delight in dressing up. Like the pieces themselves, stages sets and costume reflect everyday life yet continually exceed it, ascending into dream-like beauty and weightlessness. The humour and the beauty, often overlooked in the beginning, even when they lay in the apparently ugly, were gradually understood over the years. Slowly it became clear what dance theatre was about; not provocation, but, in Pina Bausch's own words, 'a space where we can encounter each other'.

The worldwide development of dance theatre resulted in many international co-productions for the Tanztheater Wuppertal: Viktor, Palermo Palermo and O Dido in Italy, Tanzabend II (Dance Evening II) in Madrid, Ein Trauerspiel (A Tragedy) in Vienna, Nur Du (Only You) in Los Angeles, Der Fensterputzer (The Window Washer) in Hong Kong, Masurca Fogo in Lisbon, Wiesenland (Meadow Land) in Budapest, Água in Brazil, Nefés (Breath) in Istanbul, Ten Chi in Tokyo, Rough Cut in Seoul, Bamboo Blues in India and most recently the new 2009 production in Chile, which Pina Bausch will no longer be able to give a title to. The work, once controversial, eventually developed into a world theatre, which can incorporate all cultural colourations and treats every person with the same respect. It is a theatre that does not aim to preach, instead creating an elemental experience of life, which each spectator is invited to participate in along with the dancers. This global theatre is generous, relaxed in its perception of the world and thoroughly charming towards its audience. It invites them to make peace with life, and trust their courage to go on living and their own strength. A mediator between cultures, it is messenger of freedom and mutual understanding. It is a theatre which remains free of all ideology and dogma, viewing the world with as little prejudice as possible and acknowledging life - in all its facets. Out of the finds brought back from the journey which begins with each new piece, out of the many small scenes and the many dancers - ever more over the years - a global image of enormous complexity is pieced together, full of surprising turns. The Tanztheater Wuppertal has no obligations other than to human beings and thus to a humanism which recognises no borders.

Pina Bausch has been awarded many prizes and accolades for her work, including the New York Bessie Award in 1984, the German Dance Prize in 1995, the Berlin Theatre Prize in1997, Japan's Praemium Imperiale in 1999, Monte Carlo's Nijinsky Prize, the Golden Mask in Moscow in 2005 and the Goethe Prize of the city of Frankfurt in 2008. In June 2007 she was presented with the Venice Biennale Golden Lion for her life's work and in November that year she was awarded the highly respected Kyoto Prize. In 1997 the German government honoured her with the Order of Merit of the Federal Republic of Germany, the French with the title Commandeur de l'Ordre des Arts et de Lettre in 1991 and Chevalier de la Légion d'Honneur in 2003.

Several universities have awarded her an honorary doctorate.

On 30 June 2009 Pina Bausch's life journey reached its end. She will be remembered as one of the most significant choreographers of the twentieth century.

www.pina-bausch.de

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów szablonu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.