Our Blog

Duke Ellington - Soul Call (1966)



Edward Kennedy Ellington urodził się 29 kwietnia 1899 roku w Waszyngtonie. Był największym kompozytorem w historii jazzu i jedynym liderem zespołu działającego prawie 50 lat.

Ellington przezwisko "Duke" (książę) otrzymał dopiero w szkole. Pochodziło ono od wyjątkowo dobrych manier, jakie przyszły artyście wpojono w rodzinnym domu. Jednak zainteresowania Edwarda muzyką jazzową nie podobały się jego rodzicom, przez co przyszła gwiazda, wraz ze zespołem, w którym wtedy grała, uciekła z domu i przeniosła się do Nowego Jorku. Tam w 1924 roku miały miejsce pierwsze nagrania The Washingtonians.

Z czasem skład grupy się powiększył, a Duke został jej liderem. Pierwszym poważnym nagraniem był utwór "East St. Louis Toodle-oo", który zespół nagrał dla Vocalion Records pod koniec 1926 roku. To właśnie ta piosenka stała się pierwszym singlem, który dostał się na listy przebojów rok później - po nagraniu drugiej wersji dla wytwórni Columbia.

Jeszcze w tym samym roku zespół przeniósł się do Cotton Clubu na Harlemie. Tam przez trzy lata grania zyskali tak wielką popularność, że głośno było o nich w całych Stanach Zjednoczonych. Rok 1928 to kolejne nagrania - "Black and Tan Fantasy" / "Creole Love Call" i "Doin’ The New Low Down" / "Digga Digga Doo". Kilka miesięcy później wyszedł "The Mooche", który wskakiwał na szczyty list przebojów.

Następnie zespół opuścił Cotton Club, by wyjechać w trasę koncertową, która trwała aż do końca życia Ellingtona. Artyści wciąż jednak pracowali nad nowym materiałem. Zimą 1932 roku utwór Ellingtona "It Don’t Mean a Thing (If It Ain’t Got That Swing)" znalazł się w pierwszej dziesiątce listy przebojów, stając się najbardziej rozpoznawalnym utworem artysty. Mimo że era swingu miała nadejść dopiero za trzy lata, to właśnie Duke nadał jej tę nazwę.

Zespół nagrywał także muzykę filmową m.in. do "Murder At The Vanities", "May Happy Returns", "A Day at The Races" czy "Hit Parade of 1937". W tym samym czasie wychodziły kolejne przeboje formacji. "Scattin’ At The Kit-Kat", "Caravan", "You Were in My Place (What Would You Do?)" czy "Let a Song Go out of My Heart" to tylko niektóre z nich.

Latem 1941 roku musical Ellingtona zatytułowany "Jump for Joy" miał swoją premierę w Los Angeles. Sztuka cieszyła się tak wielką popularnością, że wystawiono ją ponad sto razy. Kolejnym musicalowym sukcesem było "Beggar’s Holiday" z 1946 roku, a następne muzyka do filmu "The Asphalt Jungle".

Najlepiej sprzedawanym albumem w karierze Duke’a był "Ellington At Newport" z 1956 roku. Dwa lata później artysta występował już na koncertach w Europie. Ellington pojawił się w filmie "Anatomy of a Murder" z 1961 roku, a ścieżka dźwiękowa do tej produkcji przyniosła artyście aż 3 nagrody Grammy.

Kolejne lata to kolejne wyróżnienia dla artysty - piosenka "In The Beginning, God", album "Far East Suite", a następnie "And His Mother Calles Him Bill" - to tylko niektóre dzieła, za które Duke dostał Grammy.

Duke Ellington zmarł 24 maja 1974 roku w Nowym Jorku. (miastomuzyki.pl)


During the month of July 1966, Duke Ellington and His Orchestra performed at the Juan-les-Pins/Antibes Jazz Festival on the French Riviera, locally known as the Côte D'Azur. Situated near a stand of towering pine trees, the stage allowed the instrumentalists to gaze at vessels sailing by on the surface of the Mediterranean Sea. Ellington and His Orchestra, sometimes graced with the presence of vocalist Ella Fitzgerald, were filmed and taped extensively, and the massive stash of recorded evidence was eventually released on an eight-CD set. Highlights appeared over the years, sometimes showcasing the exciting combination of Ella and Duke, or simply focusing upon the Orchestra. When Ellington's Soul Call album was released as an LP in 1967, there was only room for what would appear on a CD reissue in 1999 as tracks one-five. Although this included the world premiere recording and what could stand as the definitive version of "La Plus Belle Africaine," "West Indian Pancake," a smoking hot feature for saxophonist Paul Gonsalves, and "Skin Deep," a 12-minute feature for Duke's "first chair percussionist" Sam Woodyard, (whose name the leader repeatedly pronounced with dramatic emphasis), most appraisals of Soul Call (including both producer Norman Granz's original liner notes and a latter day commentary by Louisville, KY radio host Phil Bailey) have for some reason damned the album with faint praise and emphasized that this is not "essential" Duke Ellington. On the contrary, the expanded CD edition of Soul Call does contain the essence of what Duke and his men were all about during the '60s. Its nine bonus tracks include two movements from Ellington's "Shakespearean Suite," the magical "cha-cha" arrangement of "Caravan" (by request from a Czechoslovakian fan), a rocking rendition of Johnny Hodges' "Wings and Things," a profoundly beautiful "Sophisticated Lady" featuring the circular breathing of baritone saxophonist Harry Carney, and exciting versions of "Kinda Dukish," "Rockin' in Rhythm," "Main Stem" and "Take the 'A' Train." This edition of Soul Call cannot be recommended highly enough. It is late period Ellington at his most exciting. (AllMusic)

link in comments

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów szablonu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.