2.11.11

Mitch Ryder - The Detroit-Memphis Experiment (1969)





Mitch Ryder, właśc. William Sherille Levise Junior, urodził się 26. lutego 1945 r. w Detroit w stanie Michigan w USA.

Utalentowany piosenkarz będący pod silnym wpływem Little Richarda; dużo czasu spędzał w klubach przy Woodward Avenue, gdzie występowały gwiazdy wytwórni Tamla Motown.

Początkowo był członkiem dwóch zespołów szkolnych (m.in. Peps), a w 1963 r. założył grupę Billy Lee And The Rivieras, której skład ponadto tworzyli: Jim McCarty (gitara prowadząca, później członek Buddy Miles Express i Cactus), Joe Cubert (gitara rytmiczna), Earl Elliott (bas) i "Little" John Badanjek (perkusja). Zespół nagrał dwa single w lokalnych wytwórniach, zanim "odkrył" go producent Bob Crewe. Kwintet zmienił wtedy nazwę na Mitch Ryder And The Detroit Wheels i w 1965 r. nagrał swój największy przebój - dynamiczny utwór Jenny Take A Ride.

Kolejne nagrania formacji Rydera, czerpiące inspirację z czarnej muzyki, były równie ekspresyjne, lecz szczyt swoich możliwości zespół osiągnął w znakomitej wiązance tematów Devil With A Blue Dress On i Good Golly Miss Molly. Od tego momentu formuła, którą zaproponowali, zaczęła się powtarzać i przestała być oryginalna, a grupa nie była w stanie podtrzymać swojej popularności.

W 1967 r. po odejściu lidera, członkowie The Wheels zostali zmuszeni do zakończenia wspólnej działalności. Ryder rozstał się z Crewem w nieprzyjemnych okolicznościach, lecz za to współpraca nawiązana później z gitarzystą Stevem Cropperem zaowocowała znakomitym albumem Detroit/Memphis Experiment.

W 1971 r. artysta sformował zespól o nazwie Detroit, grający hard rocka, który jednak mimo dużych możliwości wkrótce się rozpadł. Wokalista przestał potem występować z powodu choroby gardła i powrócił do muzycznego życia dopiero pod koniec lat 70. Nowym nagraniom brakowało jednak ekspresji charakterystycznej dla pierwszych produkcji. Styl stworzony przez Mitcha Rydera stał się inspiracją m.in. dla Bruce'a Springsteena, MC5 i The Stooges.


Mitch Ryder's voice is in great shape as Steve Cropper takes over the production reigns from industry legend Bob Crewe. There are more than a few digs at Ryder's past in the liner notes, but the music is truly the voice from Detroit meeting the sound of Memphis. The 12 songs here are statements, all clocking in under four minutes and above two and a half. These compact tunes like "I Get Hot" and the Cropper/Levise original "Long Long Time" -- not the Linda Ronstadt hit -- have Ryder/Levise pouring his well-known voice all over the grooves. "Boredom" is the strangest, and prettiest, song in the lot, written by Matthew Fisher, Gary Brooker and Keith Reid of Procul Harum bringing a British progressive pop sound to this rhythm and blues album, to good effect. Island vibes pervade this departure from the expected Mitch Ryder as well as Booker T sound. It's a delight. "Push Aroun'" would be fine for Wilson Pickett but it sounds like early Lou Reed circa Cycle Annie, Ryder's voice smoother than usual, with super little guitar licks bubbling under and over the hot rhythm. Cropper says in his liner notes that this started as an "Experiment" but became the "Detroit Memphis Experience." That is a more accurate description. The blues/gospel touches of "I Believe" and the Cropper/Redding co-write "Direct Me" on the second side blend nicely with the subtle rendition of "Raise Your Hand," a tune Janis Joplin performed with her Kozmic Blues Band and which obtained more noteriety because of the rekindled interest in her through the magic of box sets. "Sugar Bee" and "I Get Hot" are fine little numbers. There is a maturity to Mitch Ryder's voice here -- his performance on this disc perhaps a cross between the early hits and the ballads Crewe had him singing later on. It is very, well, refined for this rock/blues combo. Just two years later, producer Bob Ezrin would lay the foundation for the highly influential Rock & Roll Animal band by pairing Ryder with Steve Hunter and their concoction of the definitive cover of Lou Reed's anthem "Rock & Roll." That album would be released on the Paramount imprint, while Detroit Memphis Experiment came out on Paramount's Dot label. The anger in the liner notes would indicate a more vindictive bite in the material, but it's probably for the best that Booker T & the MGs featuring Mitch Ryder, which is what this record is, simply delivers a no-nonsense one-two punch of good music. The singer proclaims on the back cover that " Mitch Ryder is the sole creation of William S. Levise, Jr." -- and makes reference to being "raped by the Music Machine." It is great music, but there was no business person to deliver a hit single from this excellent collection. Maybe if someone with Bob Crewe's drive had supervised the work as Crewe oversaw the Toys' Lover's Concerto album, there would be a greater appreciation for this landmark recording. It still has a lot to offer. The horns on "Eenie Meenie Minie Moe" interact nicely with Ryder's voice, and the atmosphere is very party like. In fact, that's what this is, the great undiscovered Mitch Ryder party album. Would make a wonderful two-fer with the Ezrin-produced Detroit platter. --- Joe Viglione

link in comments