We're sorry but we are not able to meet all your requests related with old posts. In this way, we will constantly returned to the past. Please read our blog more often. Thank you :))
25.12.12

Niski Szum - Songs From The Woods (2011)


Niski szum jest.
Widmo, które tkwi w całym paśmie i całym świecie.
On zmienia nas: układ nerwowy, odbiór dźwięków, kolorów i przestrzeni.
Niski szum jest w mieście i na wsi, wśród ludzi i zwierząt.
Niski szum dotknie Ciebie jak niewidzialna ręka.
Jego moc jest słaba. Obecność niezbędna


Niski Szum to jedna z ciekawszych pozycji, które wpadły mi ostatnio w ręce chociaż ukazała się już jakiś czas temu w 2011 roku. nadrabiam jednak zaległości, bo z takim albumami to sama przyjemność obcowania zarówno pod względem muzycznym jak i metafizycznym.

Marcin „emiter” Dymiter - muzyk i producent muzyczny, znany improwizator - wydał właśnie materiał niepokojący i niezwykle klimatyczny…

Płyta składa się z czterech utworów, a właściwie to trzech – suita The Woods została bowiem podzielona na dwie części. Prawie trzynastominutowy utwór nie jest jednak najdłuższym na płycie, trzeci na EP-ce The River trwa szesnaście i pół minuty, z kolei otwierający materiał Blues From The Green Hills niecałe osiem minut. Łącznie czeka na nas trzydzieści siedem minut dźwięków z pogranicza ambientu, muzyki progresywnej i noise’owej ocierającej się nawet o doom i drone metal. Miejscami przywołuje twórczość Mariusza Dudy z jego projektu Lunatic Soul, który niedawno rozrósł się o suplement zatytułowany Impressions, czy płyt grupy Tides From Nebula.

Blues From The Green Hills został osadzony na delikatnych, kroczących dźwiękach gitar, które z jednej strony przypominają pasaże ze wspomnianego projektu Mariusza Dudy i Tides From Nebula. Senna harmonia zostaje jednak złowrogo przerwana drone’owymi tonami i nieco mocniejszą zagrywką, po czym następuje zejście. The Woods Pt. I również rozpięte na wolnej, sennej akustycznej gitarze z piękną i liryczną melodią. Fantastycznie wpasowuje się w muzykę wiersz amerykańskiego poety Roberta Frosta, który poraża niezwykłymi metafizycznymi słowami. W The River zmieniamy nieco klimat i wkraczamy na niespokojne drone’owe przestrzenie. Monodeklamacja Dymitera rozpięta na wolnym, wżerającym się w głowę tonażu to coś absolutnie niesamowitego przypomina mi o istnieniu gdańskiej grupy Kolonia Postęp. Nie wiem tylko czy naprawdę trzeba było ten utwór wydłużyć do niemal siedemnastu minut, jeśli w kawałku właściwie nic się nie dzieje – niektórzy poczują się znudzeni, a jeszcze inni zatopią się w emocjach, które wylewają się z każdego pojedynczego dźwięku. Ja należę do tej drugiej grupy - zamknąwszy oczy odpływam z nurtem, by wyjść na brzeg w drugiej części The Woods. Wracamy do akustycznych, wolnych, pachnących jesienną melancholią i bluesem klimatów. Właściwie jest to powtórzenie dźwięków z pierwszej części, ale mniej więcej od połowy całość zaczyna narastać. Przez chwilę słychać szum grzechotek, później mamy dalszy ciąg niesamowitego wiersza Stopping By Woods On A Snowy Evening Frosta. Wyciszenie, wyszeptane ostatnie słowa i zejście…

Materiał rozłamuje się na dwie części: z jednej strony do głowy przychodzą obrazy bieszczadzkich połonin, lepkiej mgły i iglastych gęstych lasów, a z drugiej przestrzeni opuszczonych starych fabryk, brudnego łoskotu maszyn, które nagle ze zgrzytem obudziły się do nowego życia. I właśnie ta kontrastowość, niezwykły klimat, w który trzeba wejść, żeby zrozumieć, jest siłą tej płyty. Podobnego grania było już wiele, więc nie jest to nic nowego.

Wszyscy, którzy cenią twórczość Marcina Dymitera, na pewno nie poczują się jednak zawiedzeni. Ci zaś, którzy nie znają, powinni sięgnąć po EP-kę bez chwili zawahania, zwłaszcza gdy ceni się minimalizm i metafizykę - typ muzyki, która nie zostanie puszczona w radiu i nigdy nie będzie piąć się po szczeblach listach przebojów. Wciskam play jeszcze raz i znów wyruszam w tę niezwykłą podróż. [lupus] (źródło)


niski szum is a new solo project of Marcin Dymiter, also known as emiter, co-founder and main person behind famous Ewa Braun, Mordy and Ludzie bands. After years of experimenting with electronics, ambient sounds and field recordings, here Dymiter turns his attention back to his roots: songwriting for guitar and vocals. As pure as blues can be and as mysterious as Robert Frost's poetry, this long awaited CD is a new direction in Dymiter's work.

released 26 September 2011
Marcin Dymiter - voc., guitar, lyrics (3)
lyrics (2, 4) by Robert Frost
(fragments from the poem "Stopping By Woods On A Snowy Evening")

Recorded and mixed by Marcin Dymiter
July-November 2010
Mastered and finalized by Cezary Joczyn and Marcin Dymiter, April 2011
Layout - Ludomir Franczak  

(AudioTong)