Our Blog

Wild Man Fisher - Wildmania (1977)



"Spędziłem trzy miesiące czasu pracując nad albumem Wild Man Fischer'a, i przy końcu pracy byłem nie tylko oskarżany o okradanie Wild Man Fischer'a, oszukiwanie Wild Man Fisher'a, a nawet wykorzystywanie go, a wiekszość tych pretensji pochodziła od samego Wild Man Fischer'a. Sama płyta nie sprzedała się w wielkiej ilości egzemplarzy. Poświeciłem jej trzy miesiące mojego czasu, uważałem, że wykonałem dobrą robotę i byłem z niej dumny, a tak to się tak skończyło i trochę mnie to boli. Mam podobne doświadczenia ze współpracy z Kapitanem Beefheartem." --- Frank Zappa

Przypadek tego muzyka jakim jest Wild Man Fisher należy do jednych z najbardziej przejmujących i smutnych w historii muzyki rozrywkowej. Przez całe życie Larry "Wild Man" Fisher cierpiał na schizofrenię. W młodości groził nożem własnej rodzinie, za co został oddany do zakładu dla psychicznie chorych. Potem przez czterdzieści lat odmawiał leczenia, wszystkie dręczące go manie i urojenia przelewając w muzykę. Fisher wyżywa się w muzyce, a choroba nie jest przeszkodą, tylko, wprost przeciwnie, częścią składową jego dziwacznej artystycznej postaci. Problem w tym, że z biegiem lat Wild Man Fisher coraz bardziej pogrążał się w swoim wyimaginowanym świecie, wypalając się przy tym jako muzyk. Przytłoczony ilością swoich manii, odciął się od otoczenia i całkowicie pogrążył w wariackim bełkocie.

Jego twórczość to, naznaczona wewnętrznym cierpieniem, opowieść o chorobie muzyka. Bliski krzyku śpiew i niepowtarzalna ekspresja "Wild Mana" zachwyciły amerykańskie, alternatywne środowisko muzyczne (między innymi Franka Zappę, z którym Fisher nagrał płytę - Fisher o mało nie trafił butelką jego malutkiej córeczki). Jego życie to opowieść o pragnieniu miłości i akceptacji, i rock'n'rollu.



Larry "Wild Man" Fischer (born Lawrence Wayne Fischer, November 6, 1944 in Los Angeles, California) has the claim to fame of being responsible for Rhino Records' first release — Go To Rhino Records (1975).

Fischer was institutionalized at age 16 for attacking his mother with a knife. He was later diagnosed with two mental disorders: severe paranoid schizophrenia and bipolar disorder (manic depression). Following his release, Fischer wandered L.A. singing his unique brand of songs for 10c to passers-by. Discovered by Frank Zappa, with whom he recorded his first album, Fischer became an underground concert favorite, earning him the title "godfather of outsider music." Zappa was responsible for Fischer's initial foray into the business of music, an album called An Evening with Wild Man Fischer, contains 36 tracks of "something not exactly musical." Frank and the Wild Man remained close -- until Fischer threw a jar at Moon Unit Zappa, barely missing. He has been linked with Linda Ronstadt, Tom Waits, Jim Morrison, and Janis Joplin, and has recorded with Mark Mothersbaugh of Devo. Fischer went on to record three full-length albums for Rhino.

In the 1980s, Fischer worked with Art and Artie Barnes (actually Bill Mumy, of Lost in Space/Babylon 5 fame, and Robert Haimer), to produce two albums, Pronounced Normal (1981) and Nothing Scary (1984). Fischer has appeared on national television (Rowan & Martin's Laugh-In) and has been the subject of his own comic book (The Legend Of Wild Man Fischer).

In 1986, Barnes and Barnes also wrote and produced "It's A Hard Business", a duet featuring Fischer singing along with Rosemary Clooney. The song was the result of a telephone friendship that began after Clooney heard Fischer's song "Oh God, Please Send Me A Kid To Love."

Frank Zappa found him and recorded him but unfortunately, Larry “Wild Man” Fisher enjoyed this taste of proto-fame and wanted a wee bit more. Rhino Records, looking for a hook to publicize their first vinyl release, gave Fisher his second shot at a spot in the limelight. Larry took the chance and delivered a mostly a capella assault so primal that it’s like a Neanderthal’s idea of performance art. Whether he’s bellowing his name in a singsong screed or pimping for his new recording label, this collection of cracked operatics is primal-scream therapy as pop music. If you ever wondered what an album of asylum patient ramblings would sound like, Larry is more than happy to deliver the derangements.

link in comments

The Savage Saints Designed by Templateism | Blogger Templates Copyright © 2014

Autor obrazów motywu: richcano. Obsługiwane przez usługę Blogger.